Maskowanie łysienia
Jeżeli nie podjąłeś leczenia łysienia odpowiednio szybko, lub podejmowane przez Ciebie starania nie przyniosły efektów, zastanawiasz się z pewnością nad skutecznymi sposobami maskowania łysiny. Niestety, idealnej metody nie ma. Każda wciąż niesie ze sobą spore ograniczenia. Jednak są pewne metody, aby łysina była mniej widoczna. Niestety, nie są to sposoby tanie, jednak mogą przynieść pewne efekty.
1. Żele maskujące.
Żele maskujące to specyfiki, dostępne w kilku kolorach, które skutecznie maskują niewielkie przerzedzenia włosów. Przykładem jest żel COUVRe, dostępny w 8 kolorach (kasztanowym, czarnym, blond, ciemny, jasny oraz średni brąz, szary oraz biały). Specyfik pogrubia włosy oraz nadaje skórze głowy odpowiedni odcień, tak, że przerzedzenia stają się znacznie mniej widoczne. Co ciekawe, po nałożeniu takiego preparatu możesz śmiało pływać lub uprawiać inne sporty, bez obawy, że żel straci swoją właściwość, bowiem znika on dopiero po umyciu głowy szamponem.
2. Peruki.
I nie mówimy tutaj o pełnych, ciężkich perukach, które przeważnie nie wyglądają naturalnie. Dostępne są wszelkiego rodzaju uzupełniania, zagęszczania włosów, peruki, półperuki oraz dopinki. Możemy łącznie wybierać w ponad 30 systemach uzupełniania włosów, zwanych „niechirurgicznymi przeszczepami włosów”. Są one robione ręcznie, na zamówienie, i dopasowane są dokładnie do Twojego typu włosów. Różne kombinacje gęstości pozwalają uzyskać efekt jak najbardziej zbliżony do naturalnego. Uzupełnienia mają przedziałek, który można dowolnie przemieszczać. Trwałość włosów naturalnych – tzn. ludzkich, czyli najdroższych na rynku – to około 2-3 lata. Jednak koszt takiego uzupełniania włosów to niemały wydatek: zapłacimy od 3 do 5 tysięcy złotych.
3. Przeszczepy włosów.
Radykalne działanie, trwale uzupełniające niedobór włosów, zwłaszcza na czubku głowy. Przeszczep włosów często określany jest jako transplantacja włosów. Wynika to z charakteru tego zabiegu chirurgii plastycznej. Tylna i boczna część głowy służy jako obszar z którego pobiera się zespoły mieszków, które następnie przeszczepia się w obszary z przodu i góry głowy pozbawione włosów.
Istnieje powszechne przekonanie, nie do końca słuszne, że w zaawansowanym stadium rozwoju łysienia stosowanie innych środków farmakologicznych jak na przykład Procerin czy minoksydyl może być nieskuteczne. Najczęściej jednak decyzja o przeszczepie włosów wynika z tego, że wielu pacjentów nie chce czekać na rezultaty długotrwałego i nie dającego pewności leczenia innymi środkami farmakologicznymi. Niestety – bowiem spora doza cierpliwości w wielu przypadkach leczenia łysienia mogłaby doprowadzić do sukcesu bez konieczności przeprowadzania chirurgicznego przeszczepu włosów, który ma przecież sporo ograniczeń: jego efekt uzależniony jest od gęstości włosów na bokach głowy (jeśli włosy i tam są rzadkie, nie osiągniemy rewelacyjnych rezultatów), a koszt bardzo wysoki – parę tysięcy złotych.
