Czy każdy preparat na porost włosów powoduje spadek potencji?

O pewnych sprawach mężczyźni nie rozmawiają, chyba że jest już bardzo źle. Jeden z moich znajomych kupił jakiś czas temu preparat na porost włosów. Do niedawna było widoczne, że szybko zaczyna łysieć. W zasadzie jego problem zaczął się jeszcze przed trzydziestką. Byłem więc autentycznie zdziwiony, gdy zobaczyłem zmiany, jakie spowodował ten nowy preparat na porost włosów. Było widać, że włosów mu przybyło i wygląda znacznie lepiej. Sam nie mam podobnego problemu, a moja kobieta nieustannie wyrzuca mnie do fryzjera z powodu zbyt bujnego owłosienia, ale kto wie co będzie za kilka lat. Dlatego postanowiłem go wypytać o ten jego nowy preparat na porost włosów. Być może za kilka lat przyda mi się ta wiedza. Wiadomo jakie są kobiety. Dziś narzeka, że mam za dużo włosów, a za pięć lat będzie marudziła, że mam ich za mało.

Zwierzenia przy piwie

Siedzieliśmy sobie w małym barze i leniwie popijali piwo po skończonej pracy. Ciepły letni dzień zachęcał do leniwej degustacji. Przy drugim piwie wspomniałem o preparacie i o tym, jak zmienił na korzyść jego wygląd. Mój przyjaciel zamyślił się. Zauważyłem, że nerwowo ściska szklankę z piwem. Coś było nie tak, a przecież powinien być zadowolony. Czyżby podejrzewał, że preparat na porost włosów będzie działał krótkotrwale?

Zaległa cisza, a ja sączyłem piwo w zakłopotaniu. Wreszcie znajomy przemógł się i powiedział coś, co zmieniło zupełnie moje spojrzenie na tę problematykę. Ten preparat na porost włosów jest faktycznie dobry. Dzięki niemu wygląda teraz dużo lepiej, ale z żoną…. nocą… nie jest już tak jak dawniej. Kupił ten preparat na porost włosów, by być bardziej atrakcyjnym, a teraz to wszystko na nic. Nie wie, czy wystarczy jeśli go po prostu odstawi. Spojrzał na mnie z nadzieję, jakby pytał, czy wszystko jeszcze może wrócić do normy.

Przerażająca prawda

Zapewne domyślacie się o co chodziło mojemu znajomemu. Ja domyśliłem się od razu. Od kiedy zaczął przyjmować preparat na porost włosów, pojawiły się problemy z potencją – to dosyć przerażająca alternatywa: zapobiegać łysieniu czy martwić się o potencję. Wprawdzie, tak jak pisałem, problem łysienia nie dotyczył mnie osobiście, ale i tak poczułem zimny dotyk strachu pełznącego mi po kręgosłupie. Są rzeczy, które potrafią przerazić największych twardzieli. Utrata potencji znajduje się na samym szczycie listy takich rzeczy, a przynajmniej w ścisłej czołówce.

Tamtego popołudnia wyszedłem z baru czując się nieswojo i przyrzekłem sobie jedno. Nigdy, ale to nigdy nie skusi mnie żaden preparat na porost włosów. Nawet gdyby miały mi wypaść wszystkie włosy. Cena jest zdecydowanie zbyt wysoka.

Kolejna opowieść – preparat na porost włosów nie musi obniżać potencji!

Przez długi okres czasu nie rozmawiałem z moim znajomym na ten temat. Chyba obaj czuliśmy się zanadto skrępowani. Jedno trzeba było mu przyznać. Preparat na porost włosów działał znakomicie, a jego fryzura była coraz bujniejsza. Minęło chyba z sześć miesięcy, nim wróciliśmy do tematu. Właściwie to on wrócił.

Siedzieliśmy wówczas w samochodzie i czekali, aż uliczny korek zostanie rozładowany. W pewnym momencie mój znajomy przejechał po włosach na głowie ręką i zaczął mówić. O wiele bardziej swobodnie niż za pierwszym razem. Wspomniał naszą rozmowę z baru. Sam przypomniał mi, jak wtedy opowiadał o problemach z potencją. Powiedział, że ostatecznie odstawił ten preparat na porost włosów. Cały proces się zatrzymał, zarówno ten pozytywny związany z przyrostem owłosienia, jak i negatywny, czyli z potencją. Po kilku tygodniach wszystko wróciło do normy i żona znowu była zadowolona.

Myślałem, że to już wszystko, ale on kontynuował. Nieco później trafił przypadkiem do dość dobrego lekarza. Opowiedział mu o tym co działo się wcześniej. Lekarz polecił mu zupełnie inny preparat na porost włosów. Taki trochę kosmetyk: w tabletkach i w piance. Powiedział, że może go używać bez obaw. Jest to środek ograniczający wytwarzanie pochodnej testosteronu DHT i powstrzymujący jej wpływ na meszki włosowe. W odróżnieniu od wielu innych preparatów nie zmniejsza libido, nie pogarsza potencji.

Z pewnym niepokojem kupił ten preparat na porost włosów i rozpoczął kurację. Wreszcie nasz samochód ruszył, a mój znajomy podsumował z uśmiechem: „Teraz mam i włosy i dobre życie seksualne”.

Chwytaj okazję

Trzeba chwytać okazję. Skoro istnieje taki preparat na porost włosów, to na wszelki wypadek powinienem wiedzieć jak się nazywa. Wyrwałem kartkę z notesu i wraz z długopisem podałem mojemu znajomemu. Poprosiłem, by zapisał mi nazwę tego środka. Popatrzył na mnie zdziwiony, ale bez słowa napisał na karetce jedno słowo i oddał mi ją. Spojrzałem na nią i odczytałem: Procerin. Schowałem ją do kieszeni w kurtce. Nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć za kilka lat. Wtedy lepiej wiedzieć jaki preparat na porost włosów kupić, by nie stracić tego co tak ważne dla każdego prawdziwego mężczyzny.

Z życzeniami samych równie pozytywnych przeżyć – autor :-)

4,82_S

Zostaw odpowiedź