Łysienie kiłowe

Problem wypadających włosów może być spowodowany wieloma czynnikami. Nieodpowiednia dieta, stres, nadmiar DHT – pochodnej testosteronu, czasem ciąża. Przyczyną może być też nie leczona choroba. Mowa oczywiście o tak zwanym łysieniu kiłowym.

Spowodowane jest przez chorobę weneryczną, pozostawioną samą sobie. Jeśli jej nie leczymy, istnieje duże prawdopodobieństwo, że jednym ze skutków, będzie właśnie wypadanie włosów. Syfilis (to chyba najczęściej używana nazwa )  ma kilka rodzajów, a także dwa stadia. Łysienie kiłowe jest charakterystyczne dla drugiej, tak zwanej wtórnej części wspominanej choroby. Natomiast warto pamiętać o tym, że może też ono być jednym z objawów kiły – a więc pojawić się może  również w pierwszej fazie jej występowania. Przerzedzenia włosów pojawiają się głównie w części potylicznej i skroniowej. Wyglądem przypomina to futro, które jedzone jest przez mole, a więc owłosienie staje się cienkie i przerzedzone. Generalnie, łysienie kiłowe można podzielić na kilka rodzajów: kępkowy, rozlany, uogólniony, bądź ogniskowy.

Generalnie łysienie kiłowe, a właściwie chorobę, która jest jej przyczyną, od ponad pół wieku leczy się penicyliną. Preparat ten stosuje się we wszystkich stadiach syfilisu, a także w późniejszej profilaktyce. Łysienia, jako objaw nie leczonej choroby, wraz ze stosowaniem penicyliny, powinno zaniknąć samo. Generalnie stosuje się leczenie dożylne, chyba, że stwierdzi się w danym przypadku, że takie jest niemożliwe. Wtedy używa się alternatywnej metody leczenia, to jest penicylinę prokainową.

U ludzi, którzy doświadczyli łysienia kiłowego, często występują problemy natury psychicznej. Związane są one z wyglądem, czy dokładniej rzecz biorąc, ze spustoszeniem, jakim ta choroba w nim wywołuje. U chorych mogą pojawić się stany depresyjne, a to już wymaga poważniejszych form leczenia. Warto więc zawczasu dokonać diagnozy, czy aby nasze wypadanie włosów, wynika właśnie z zarażenia się kiłą.

Kiła i związane z nią łysienie, nie jest już tak częste jak na przykład w XVIII, czy XIX wieku, nie zmienia to jednak faktu, że wciąż może trafić się każdemu. Warto więc starać się jej zapobiegać (choćby przez bezpieczniejsze życie seksualne), bo tak jak w przypadku większości chorób, profilaktyka jest łatwiejsza niż leczenie.

Zostaw odpowiedź