Czy doping na siłowni może być przyczyną łysienia?

Potocznie częstym skojarzeniem jest, że stali bywalcy siłowni są duzi, silni i… łysi. Skąd taki stereotypowy wizerunek się znalazł – rzadko kiedy się zastanawiamy.  Dziś chciałabym rozważyć, czy trening na siłowni może faktycznie być pośrednią lub bezpośrednią przyczyną łysienia u mężczyzn.

Grunt to zachować umiar

Regularny trening to najlepszy sposób na to, by zachować kondycję i dobrą figurę, a jednocześnie zrelaksować się po ciężkim dniu pracy za biurkiem. Odrobina ćwiczeń nie zaszkodziła nikomu. Zwłaszcza, jeśli trenujemy na siłowni pod okiem trenera – powinien on ocenić nasze możliwości i kondycję, aby dopasować najbardziej optymalny plan treningu. Pamiętać należy o tym, aby poinformować go o każdej przebytej kontuzji. Dzięki temu unikniemy nadwyrężeń, które mogą uniemożliwić nam trenowanie nawet przez parę tygodni. Trenować należy z głową – powinna to być przede wszystkim przyjemność dla nas samych. Lepiej trenować mniej intensywnie przez dłuższy czas, niż wyczyniać cuda na siłowni przez miesiąc – bowiem tylko regularny trening przyniesie nam trwałe i zadowalające rezultaty.

Wizyty na siłowni same w sobie nie przyczynią się w żaden sposób do utraty włosów na głowie. Inaczej może się jednak zdarzyć, gdy sięgniemy po różnego rodzaju środki dopingujące. Tzw. „koksowanie” ma na celu przyśpieszenie efektów treningów i zwiększenie masy ciała. Niestety, nie jest to rozwiązanie zdrowe dla organizmu. Także, jak się okazuje, dla włosów na głowie.

Zły doping

Ponieważ środki dopingujące uznane są powszechnie za szkodliwe, zabrania się ich stosowania w zawodach sportowych. Amatorów jednak nie obowiązują żadne kontrole, a w coraz większej liczbie Sali treningowych możemy wręcz spotkać się z reklamą takich środków lub zachęcić do ich zakupu może nas sam trener. Pamiętajmy jednak, że wówczas ma on na celu nie nasze dobro – a jedynie chęć sprzedania produktu. Młodzi mężczyźni są zachęcani do sięgania po sterydy, hormony, czy zwyczajne stymulanty wzrostu masy ciała. Jednak bardzo często – później tego żałują.

Skutki uboczne dopingu

Testosteron to naturalny męski hormon płciowy, a zarazem – w syntetycznej formie – jeden z najczęściej stosowanych środków dopingujących. W organizmie każdego mężczyzny odpowiada za rozrost masy mięśniowej. Zażywanie środków z dużą ilością tego hormonu bez kontroli lekarza może być bardzo ryzykowne. W stosowanych „dopalaczach” zalecana dawka hormonu jest przekroczona nawet kilkadziesiąt razy. Może to spowodować różnego rodzaju problemy zdrowotne. Oprócz problemów z sercem i układem krwionośnym skutkami ubocznymi zażywania takich środków mogą być napady agresji, chwilowy skok a następnie trwały spadek popędu płciowego, zmniejszenie się jąder (kurczą się, ponieważ ich rola w dostarczaniu organizmowi testosteronu stała się marginalna…), stany depresyjne, ginekomastia, a nawet fizyczne i psychiczne uzależnienie od przyjmowania kolejnych dawek substancji dopingującej.

Istnieje poza tym udokumentowane powiązanie środków dopingujących z wywoływaniem łysienia. Zawarty w takich środkach testosteron jest odpowiedzialny za przyśpieszenie bądź wywołanie łysienia androgenowego. Dzieje się tak, ponieważ to DHT – pochodna testosteronu – jest główną przyczyną łysienia androgenowego. Substancja ta atakuje mieszki włosowe wyraźnie przerzedzając włosy, i jedynym sposobem na walkę z tym rodzajem łysienia jest sięgnięcie po środki, które obniżają poziom DHT.

Zostaw odpowiedź